Z tydzień temu weszłam na Stylowi.pl w poszukiwaniu lalecznych inspiracji. Oj różne tildy i lale tam są. Jedna z nich bardzo mi się spodobała i postanowiłam się zainspirować. Ale chyba nie umiem. i nie, że nie potrafię technicznie, tylko jak już szyję to przestaje mi się podobać. Nie mój styl. A jaki jest mój styl? Oczywiście szerokie spódnice, najlepiej podszyte koronką lub tiulem. i włosy chyba robię tak na bok. Pewnie! szyję też sportowe lub elegancko-sportowe tildy. Jednak niezaprzeczalnie elegantek w szerokiej spódnicy mam najwięcej na swoim koncie.
Dziś też pokażę właśnie takie pańcie :-) Dwie groszkowe a trzecia ciut inna.
Ponieważ jak już nieraz pisałam jestem bardzo początkującą szwaczką, popełniam błędy i kombinuję.
Tym razem zależało mi na uszyciu kiecki z dzianinki. Aby spódnica ładnie się układała dzianinę zaprasowałam podklejanym materiałem bawełnianym. Dzianina zrobiła się strasznie sztywna-nawet za bardzo. Musiałam zmienić koncepcję szycia. A efekt nawet mnie zaskoczył. Uważam, że wyszło mi nad wyraz ładnie. Ale ocenę zostawiam Wam...
czwartek, 21 maja 2015
poniedziałek, 18 maja 2015
Wracam z kolejną anielicą
Wracam, wracam. Po ostatnim bardzo pracowitym, niekoniecznie rękodzielniczo- czasie, wracam. W głowie pełno kolejnych pomysłów. Maszyna wystawiona, materiały i wykroje przygotowane. Och jakże mi tego brakowało, a jaką wenę mam. Dziś pokażę pierwszą z czterech uszytych Anielic. W moim zamyśle miała to być taka korporacyjna elegantka z lekkim pazurem. Wymyśliłam sobie dla niej zadanie. Mianowicie miała dopomagać piąć się po szczeblach kariery swojej właścicielce, usuwać wszelkie kłody z tej drogi i zwyczajnie wywoływać uśmiech na twarzy. No cóż, tilda poszła a memo zostało :-( Na szczęście moja Anulka ma dobrą pamięć i będzie tak czynić pomimo wyraźnych wskazówek na piśmie :-)))))
![]() |
| Moja tilda, a nie moje tildy! w częściach. Wypychanie i przewracanie na prawą strone jest najbardziej pracochłonne |
![]() |
| Korpusy w całości, już niedługo najbardziej kreatywna i twórcza część pracy :-) |
![]() |
| 12 w nocy-światło jak widać, dobrze, że tej lampki wina nie złapało, ale powoli powoli... |
![]() |
| Ta sama godzina, koncepcja bluzki mi się zmienia |
![]() |
| 10 rano, nie wiem jak to się stało, ale jest, wszystko na swoim miejscu, tak jak założyłam :-) |
![]() |
| Dumna z niej jestem, fajnie mi wyszła |
![]() |
| Upsss, coś się kiwam, czyżby to, to wino? |
sobota, 18 kwietnia 2015
Chwila przy maszynie
Jak ten czas szybko leci. Dzień za dniem, godzina za godziną, a my w pędzie. Ciągle spóźnieni, ciągle coś tam zabagnione, nie zrobione na czas. Ach! Sama nie wiem chyba te 20 lat wstecz doba trwała dłużej. Wyskoczyłam z tym czasem, bo rzeczywiście mi go brakuje. Po świętach zrobiłam sobie tydzień laby bo najnormalniej w świecie....padłam. A teraz zbieram siły aby przygotować przyjęcie i dom na dość ważne rodzinne wydarzenie jakim jest komunia mojego dziecka. Dużo przygotowań i nauki ma córcia. A ja, no cóż chciałabym jeszcze z kilkoma sprawami zdążyć nim przyjadą goście. A w międzyczasie takie drobiazgi zakupowe zdziałałam. Akurat na ten dość wydatkowy czas ;-) popatrzcie sami
Niby, taka torba, żaden szał. Zszyć z trzech stron, dodać uszy i gotowe. Też tak myślałam puki za szycie się nie zabrałam. Do tego wszywałam podszewkę. Można w tych siatach nosić ciężary i będą trzymały.
Miłego wieczoru. Gocha
Niby, taka torba, żaden szał. Zszyć z trzech stron, dodać uszy i gotowe. Też tak myślałam puki za szycie się nie zabrałam. Do tego wszywałam podszewkę. Można w tych siatach nosić ciężary i będą trzymały.
Miłego wieczoru. Gocha
niedziela, 5 kwietnia 2015
Świątecznie
Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych świąt.
Niech to będzie czas odpoczynku, zwolnienia pędu,
czas dla rodziny i spotkań z bliskim. Wszystkiego dobrego. Gocha
Dla mnie będzie to na pewno czas spędzony z moimi najbliższymi, w gronie rodziny. Mam zamiar spędzić go na kanapie, przytulać się do mężusia, jeść, pić i tylko troszeczkę spacerów zażywać. Po prostu nie chce mi się. Nie będę podążać za eko i fit trendami. Spracowana jestem i ruszać mi się nie chce. Modlę się o dużo deszczu co skutecznie uniemożliwiłoby mi wychodzenie z domu, a w końcu roślinkom potrzeba wody, no nie? Niech będzie z obopólną korzyścią :-))))))
Mam pięknie uprzątnięte mieszkanie, wszystkie kurze jajeczne poszły precz. Zdążyłam zrobić wielkanocne dekoracje, upiec świąteczne ciasta, żur mi chyba tylko wyszedł mało polski, choć smakował. I już nic a nic nie muszę. Leże, pachne i nic nie robie.
Miłego świętowania. Niech każdy ma takie święta o jakich marzy. Buziaki :-)
![]() |
| Klatka z okna zeszła na parapet i tymczasowo zamieszkał w niej mech ze świecą i brzozowym mini wiankiem |
![]() |
| Jaja ażurowe nadal są dla mnie naj naj. Tu choć może tego nie widać w wersji srebrzonej. Baranki z kiermaszowej wymianki a kurka odmalowana przez moja córcie na biało |
![]() |
| Wieniec z mchu i potłuczonych wydmuszek, szkoda mi było je wyrzucić a wieńcu uszkodzeń aż tak nie widać :-) |
![]() |
| A ten piękny bukiet na niedawne urodziny dostałam od męża i cieszy moje zmęczone ślepia :-) |
czwartek, 26 lutego 2015
Nadal to samo
Nie, ja już nic pisać nie będę. Tylko pokażę jakie to jaja porobiłam.
Rany boskie, komputer mi zwariował, błędnik mu świruje, przewraca mi zdjęcia do góry nogami albo na bok, nie wiem jak temu zaradzić więc proszę o wybaczenie. To moja nieudolność techniczna :-(
sobota, 21 lutego 2015
Liczę dni do wielkanocy
Czas płynie, luty za chwile się skończy i wielkimi susami zbliżamy się do świąt Wielkanocnych. Rękodzielnik taki jak ja o wielkanocy zaczyna myśleć zaraz po Bożym Narodzeniu. Ledwie wróciłam właśnie po tych świętach już szperałam na allegro i przeglądałam oferty sprzedawców wydmuszek gęsich. I tak trafiłam na sprzedawce u którego kupowałam wydmuszki rok temu. Przesyłka przyszła szybciutko, jaja takie jak być powinny, to już tak od miesiąca maluje na nich wzory, wycinam, mocze w ace, nakładam konturówkę, lakieruje by na końcu dodać kokardkę i odłożyć do pudełka.
Aha dodam tylko, że wszystkie te prace wykonuję u siebie w mieszkaniu, mogłam na poddaszu ale wtedy nie miałam kontroli nad tym co się dzieje w mieszkaniu. I tak dziś ścierałam kurze z wyższych półek. Masakra co tam się dzieje. Perfekcyjna pani domu dałaby mi czerwona kartkę-to pewne. Ale ok, trochę ogarnęłam, reszta musi poczekać, bo jeszcze ze dwa, trzy tygodnie zamierzam wiercić.
Dobra aby więcej nie przynudzać pokażę kilka prac które wyszły z pod mojej ręki ostatnimi dniami, jeszcze trochę je będę lakierować i oczywiście dodam tasiemki.
Jutro kolejna dostawa. Tymczasem miłego wieczoru życzę. Gocha
Aha dodam tylko, że wszystkie te prace wykonuję u siebie w mieszkaniu, mogłam na poddaszu ale wtedy nie miałam kontroli nad tym co się dzieje w mieszkaniu. I tak dziś ścierałam kurze z wyższych półek. Masakra co tam się dzieje. Perfekcyjna pani domu dałaby mi czerwona kartkę-to pewne. Ale ok, trochę ogarnęłam, reszta musi poczekać, bo jeszcze ze dwa, trzy tygodnie zamierzam wiercić.
Dobra aby więcej nie przynudzać pokażę kilka prac które wyszły z pod mojej ręki ostatnimi dniami, jeszcze trochę je będę lakierować i oczywiście dodam tasiemki.
Jutro kolejna dostawa. Tymczasem miłego wieczoru życzę. Gocha
środa, 18 lutego 2015
dremluje, wierce.....
Tak dremlowałam i wierciłam, że łożysko w dermelu zatarłam. Dobrze, że mój luby w porę interweniował i uratował moje narzędzie pracy. Ach jak mi robota idzie. Pogoda za oknem cudna, słoneczko przyświeca to i robić się chce. Rok temu, gdy zaczynałam przygodę z wierconymi jajami największy problem miałam z wymyśleniem wzoru. Podpatrywałam blogi i stronki tematyczne. W tym roku światełko zapala się samo. Pstryk i mam! Pstryk i wiem! Wzory wychodzą same. Wiem, wiem z niektórymi się powtarzam. No i pewnie, że się powtarzam. Jeśli coś podoba się mnie a co więcej moim klientom dlaczego mam z tego rezygnować! Dziś więc będzie misz masz nowego i starego.
Tym razem i zdjęcia trochę fajniejsze. Raz bo pogoda, dwa bo super fotograf z super aparatem mnie odwiedził i taka sesja jajeczna nam wyszła.
Tym razem i zdjęcia trochę fajniejsze. Raz bo pogoda, dwa bo super fotograf z super aparatem mnie odwiedził i taka sesja jajeczna nam wyszła.
![]() |
| Te pisanki należą do moich najulubieńszych i najbardziej pracochłonnych :-) |
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)