wtorek, 25 listopada 2014

Bombkowy zawrót głowy :-)

Bombkowy zawrót głowy dopadł mnie i trzyma. Mam swoje ulubione wzory które powielam od kilku lat i nie opatrzyły się ani mnie ani moim klientom. Ale szukam też nowych, ciekawych. Choć tak po prawdzie w tym czasie jestem bardziej komercyjna i robię to co lubi rynek, nie zawsze kierując się swoimi upodobaniami. Ale całość ma jednak wspólny mianownik. Okres przedświąteczny to właściwie jedyny czas gdy używam brokatów, perełek i wszystkiego co się świeci. Taki czas! Tak jest i tak jest ładnie!
Dziś kilka wczoraj skończonych bombek, a na tapecie jest jeszcze kilka sztuk a reszta to małe szyte tildy, choinki i bałwanki. Też pokażę, a jakże :-)












niedziela, 23 listopada 2014

Marzenia marzenia...do spełnienia

Zazwyczaj idę na spacer z moimi słodziuchami- całą trójką i o aparacie zapominam. A dziś mam taki dobry dzień i pogoda pół biedy i wyszłam z domu tylko z synem i nawet aparat zabrałam ze sobą.
Ale co jeszcze chciałam pokazać. Na mojej trasie spacerowej stoi dom. Stary poniemiecki. Szalenie mi się podoba. Mogłabym w jakiś kosmiczny sposób stać się jego właścicielką. mam tyle pomysłów na wykończenie i urządzenie.




Ciekawy, prawda?  Ach, marzenia.....to by było na tyle, czas zejść na ziemie i kolację przygotować tej słodkiej trójce :-)

Komplet pudełek i fotki jesienne

Miałam dziś kończyć bombki, ale jakoś się do tej pory nie złożyło i nie wiem czy jeszcze dziś coś z nimi zrobię. Za to wczoraj mnie wzięło i skończyłam pudełka, które tak nawiasem mówiąc stoją potraktowane krakiem już ze dwa miesiące, może nawet z okładem. Nawet motyw kwiatowy wycięłam dawno temu. Ale jak mówią co się odwlecze to nie uciecze :-)
Miało być delikatnie, trochę spodnia warstwa farby mi nie wyszła, dziś dałabym inny kolor, ale w sumie jest ok.






Dawny kościół ewangelicki a dziś biuro informacji turystycznej, kino i restauracja. Pełen wypas :-)


cytując Sztura -"światło, widzę światło"

Chciałam złapać odrobinę słońca

Niestety już zachodzi

Pierwsza wystawa świąteczna

Bazylika Św. Tomasza z XIII wieku. Piekne wnętrza świeżo odnowione-kiedyś pokażę

Radosna twórczość tych najmłodszych, bardzo mi się spodobała 
Pogoda i aura spacerowo dopisały, jestem dotleniona, w domu pyszny obiadek, kawka i coś do niej. A plan na jutro to świąteczne tildy i aniołki i bałwanki, ...a i te bombki wykończyć muszę.. będzie pracowice.
Miłego dnia wszystkim Gocha

piątek, 21 listopada 2014

Pierwsze bombki

Ledwie skończyłam tildę wzięłam się za bombki. Zdjęć wprawdzie zrobiłam niewiele bo padły mi baterie w aparacie ale, coś tam uchwyciłam. Materiałów nazbierałam w pip,więc jakieś nowe sztuki będą. Jakoś  nie chce mi się rozpisywać więc pokażę co mam, a za kilka dni i lepsze i więcej :-)







niedziela, 16 listopada 2014

a jakże by inaczej

tak tak tak znowu tilde uszyłam. Wrórciłam z kościółka, ugotowałam obiad, poszliśmy na spacer i co? Na dworze ciemno, w domu ciepło. Więc jeszcze kawka i coś słodkiego, a potem.... oczywiście tilda. Miałam dwa uszyte korpusy i tak zaczęłam przymierzać różne materiały. Tym razem ciut na sportowo. Wyszedł mi taki sobie sweterek, który jest przeróbka sweterka niemowlęcego :-) Muszę koniecznie poćwiczyć szycie płaszczy, żakietów. wszystko jeszcze przede mną



Dodaj napis




sobota, 15 listopada 2014

kolejne tildy

Gdyby ktoś mi powiedział, że szycie tak mnie wciągnie zaśmiałabym mu się w twarz. Ja i szycie :-) A tu proszę szyję i szyję. Latam po sklepach w poszukiwaniu fajnych szmatek, potem godzinami siedzę i kombinuje co z czym aby fajnie wyglądało. Szalenie podoba mi się moje nowe hobby.
No i przedstawiam kolejne dwie panienki które uszyłam w tym tygodniu. Podziwiajcie

ta troszeczkę w klimacie świątecznym



a tu taka elegantka




A teraz narobię Wam smaka. Ognisko sobie dziś zrobiliśmy. A wszystko przez to, że warzywniak chciałam sobie powiększyć i zaciągnęłam małzonka. No bo kto najlepiej widłami i łopatą macha jeśli nie facet!!!
Więc jak dogadaliśmy temat warzywniaka z dziewczynkami nazbierałyśmy gałęzi i trochę grubszego drewna
i ognisko jak ta lala. A jak po robocie kiełbasa smakowała, pychota. Jedni prosto z kija inni kulturnie na talerzu. Jedni z keczupem inni z musztardą. Ile osób tyle patentów. Naprawdę super udany dzień.

A i jeszcze jedno na moim profilu na facebooku ogłosiłam rozdawajkę wystarczy polubić lub udostępnić stronę   https://www.facebook.com/pages/Decoupage-shabby-chic/219551054893303



czwartek, 6 listopada 2014

Maszyna się grzeje

Tak mi idzie to szycie, że maszyna niedługo mi się przegrzeje. Wykończonych mam już 9 i w przygotowaniu kolejne dwie. Potem przerzucam się na bombki, które tak nawiasem mówiąc już wyjęłam i coś tam nawet przygotowałam. A do poniedziałku obiecałam oddać pierwsze 16 sztuk. A co tam, jak już robić to robić. Lubię tak się spinać, wtedy najfajniejsze prace mi wychodzą. Tylko obym zdążyła fotki zrobić :-).
A dziś kolejne lale. Jeśli się komuś spodobają mogę uszyć podobne lub wedle sugestii. Cena takiej tildy to 60zł. Można pisać do mnie na maila hubaba01@gmail.com










Pozdrawiam serdecznie wszystkich do mnie zaglądających. Miłego dnia Gosia