Uffff. właśnie rozsiadłam się wygodnie na kanapie. Kawkę se zrobiłam, to nic, że taka pora, mam ochotę to wypiję. Wreszcie chwila tylko dla mnie.Nie wiem wprawdzie jak długo ta chwila potrwa bo mąż już wraca, jakąś kolacje dla niego trzeba będzie ogarnąć, a mi się dziś już nic nie chce. Ble, jakaś padnięta jestem.
No nie, nie o tym chciałam. Dziś to chciałam pochwalić się kolejnymi torbami które uszyłam. Idzie mi idzie. Zapał mam. Przepadam tylko na transferach, jak zasiadam przy galerii zdjęć, tracę głowę. Chciałabym wszystko. Jeszcze fajną stronkę z cytatami znalazłam i też bym chciała. Ale na Boga ileż można mieć toreb! Aż taką zakupocholiczką nie jestem :-)
No i ciesze się jak głupia, że się te moje torby podobają
Kawa była pycha, zdjęcia wstawione, więc zmykam. Życzę wszystkim cudownego, długiego weekendu. Gocha
środa, 3 czerwca 2015
wtorek, 26 maja 2015
Co lubią dziewczynki?
Kilka dni temu byłam na kiermaszu. Między innymi z moimi tildami. A, że było ładnie i ciepło przyszło wielu rodziców ze swoimi pociechami. Dziewczynki namawiały mamy do zakupu lalek. Cena lalek ręcznie robionych nie jest niska. Finanse nas wszystkich są byle jakie i nie każdego stać na zakup. Ale to co ucieszyło mnie najbardziej, to fakt, że taka mama tłumaczy swojemu dziecku, że nie może kupić lalki " bo nie ma tyle pieniążków, a zobacz córcia ta pani szyła ją ręcznie, i korale doszywała i skrzydełka i...." to miłe. Miłe, że tym razem nie słyszałam "łolaboga taka drożyzna! a tam w chińskim po piątaku se kupie!" Mimo wszystko i tak kilka sprzedałam :-)
Właściwie chciałam pisać o dziewczyńskich upodobaniach. Szyję, jak pisałam ostatnio, tildy falbaniaste i chyba takie właśnie, dziewczynki lubią najbardziej. Patrzy taka dziewczynka na szerokość spódnicy, ilość falban i halek i wybiera tę bardziej strojną. Ja też takie najbardziej lubię :-)
Dziś pokażę takie trochę falbaniasto-leginsowe :-)
I to by było na tyle. Miłego wieczoru. Gocha
Właściwie chciałam pisać o dziewczyńskich upodobaniach. Szyję, jak pisałam ostatnio, tildy falbaniaste i chyba takie właśnie, dziewczynki lubią najbardziej. Patrzy taka dziewczynka na szerokość spódnicy, ilość falban i halek i wybiera tę bardziej strojną. Ja też takie najbardziej lubię :-)
Dziś pokażę takie trochę falbaniasto-leginsowe :-)
![]() | |||
| Zlot anielic różnej maści :-) |
czwartek, 21 maja 2015
co by tu jeszcze....
A tak. Jeszcze torby uszyłam. Nawet już jakiś czas temu ale weny mi zabrakło na wpis. Podobne już pokazywałam we wcześniejszym poście. Materiał ten sam co ostatnio. Zresztą bardzo fajny. Gruba, mocna bawełna w kolorze głębokiego granatu. Domówiłam jeszcze inne kolory i z nich będę szyła jutro i w poniedziałek. Na pewno pokażę. Tymczasem tadam....
Torby są mocne i solidne, te ciemne mają podszewkę, a szarą ładnie wykończyłam lamówką. Z tą lamówką chciałam iść na łatwiznę i obniżyć koszta. Tańsza lamówka niż podszewka. Kiepsko wyszłam na tym czasowo. Guzdrałam się z tą lamówką i guzdrałam a i tak miałabym jeszcze jakieś zastrzeżenia co do efektu. Trening czyni mistrza jak mówią, no to trza próbować!!!!
Dziś już robię wolne, chciałam oglądać debatę, ale mnie wk....wiają te dwa typy nieumiejące konkretnie odpowiedzieć na pytania zadawane przez Monikę Olejnik. Moja polonistka dałaby pałę za odpowiedź nie na temat. A tu kogoś jeszcze trzeba wybrać. O masakra!!!
Miłego wieczoru. Gocha
Torby są mocne i solidne, te ciemne mają podszewkę, a szarą ładnie wykończyłam lamówką. Z tą lamówką chciałam iść na łatwiznę i obniżyć koszta. Tańsza lamówka niż podszewka. Kiepsko wyszłam na tym czasowo. Guzdrałam się z tą lamówką i guzdrałam a i tak miałabym jeszcze jakieś zastrzeżenia co do efektu. Trening czyni mistrza jak mówią, no to trza próbować!!!!
Dziś już robię wolne, chciałam oglądać debatę, ale mnie wk....wiają te dwa typy nieumiejące konkretnie odpowiedzieć na pytania zadawane przez Monikę Olejnik. Moja polonistka dałaby pałę za odpowiedź nie na temat. A tu kogoś jeszcze trzeba wybrać. O masakra!!!
Miłego wieczoru. Gocha
Na bogato
Z tydzień temu weszłam na Stylowi.pl w poszukiwaniu lalecznych inspiracji. Oj różne tildy i lale tam są. Jedna z nich bardzo mi się spodobała i postanowiłam się zainspirować. Ale chyba nie umiem. i nie, że nie potrafię technicznie, tylko jak już szyję to przestaje mi się podobać. Nie mój styl. A jaki jest mój styl? Oczywiście szerokie spódnice, najlepiej podszyte koronką lub tiulem. i włosy chyba robię tak na bok. Pewnie! szyję też sportowe lub elegancko-sportowe tildy. Jednak niezaprzeczalnie elegantek w szerokiej spódnicy mam najwięcej na swoim koncie.
Dziś też pokażę właśnie takie pańcie :-) Dwie groszkowe a trzecia ciut inna.
Ponieważ jak już nieraz pisałam jestem bardzo początkującą szwaczką, popełniam błędy i kombinuję.
Tym razem zależało mi na uszyciu kiecki z dzianinki. Aby spódnica ładnie się układała dzianinę zaprasowałam podklejanym materiałem bawełnianym. Dzianina zrobiła się strasznie sztywna-nawet za bardzo. Musiałam zmienić koncepcję szycia. A efekt nawet mnie zaskoczył. Uważam, że wyszło mi nad wyraz ładnie. Ale ocenę zostawiam Wam...
Dziś też pokażę właśnie takie pańcie :-) Dwie groszkowe a trzecia ciut inna.
Ponieważ jak już nieraz pisałam jestem bardzo początkującą szwaczką, popełniam błędy i kombinuję.
Tym razem zależało mi na uszyciu kiecki z dzianinki. Aby spódnica ładnie się układała dzianinę zaprasowałam podklejanym materiałem bawełnianym. Dzianina zrobiła się strasznie sztywna-nawet za bardzo. Musiałam zmienić koncepcję szycia. A efekt nawet mnie zaskoczył. Uważam, że wyszło mi nad wyraz ładnie. Ale ocenę zostawiam Wam...
poniedziałek, 18 maja 2015
Wracam z kolejną anielicą
Wracam, wracam. Po ostatnim bardzo pracowitym, niekoniecznie rękodzielniczo- czasie, wracam. W głowie pełno kolejnych pomysłów. Maszyna wystawiona, materiały i wykroje przygotowane. Och jakże mi tego brakowało, a jaką wenę mam. Dziś pokażę pierwszą z czterech uszytych Anielic. W moim zamyśle miała to być taka korporacyjna elegantka z lekkim pazurem. Wymyśliłam sobie dla niej zadanie. Mianowicie miała dopomagać piąć się po szczeblach kariery swojej właścicielce, usuwać wszelkie kłody z tej drogi i zwyczajnie wywoływać uśmiech na twarzy. No cóż, tilda poszła a memo zostało :-( Na szczęście moja Anulka ma dobrą pamięć i będzie tak czynić pomimo wyraźnych wskazówek na piśmie :-)))))
![]() |
| Moja tilda, a nie moje tildy! w częściach. Wypychanie i przewracanie na prawą strone jest najbardziej pracochłonne |
![]() |
| Korpusy w całości, już niedługo najbardziej kreatywna i twórcza część pracy :-) |
![]() |
| 12 w nocy-światło jak widać, dobrze, że tej lampki wina nie złapało, ale powoli powoli... |
![]() |
| Ta sama godzina, koncepcja bluzki mi się zmienia |
![]() |
| 10 rano, nie wiem jak to się stało, ale jest, wszystko na swoim miejscu, tak jak założyłam :-) |
![]() |
| Dumna z niej jestem, fajnie mi wyszła |
![]() |
| Upsss, coś się kiwam, czyżby to, to wino? |
sobota, 18 kwietnia 2015
Chwila przy maszynie
Jak ten czas szybko leci. Dzień za dniem, godzina za godziną, a my w pędzie. Ciągle spóźnieni, ciągle coś tam zabagnione, nie zrobione na czas. Ach! Sama nie wiem chyba te 20 lat wstecz doba trwała dłużej. Wyskoczyłam z tym czasem, bo rzeczywiście mi go brakuje. Po świętach zrobiłam sobie tydzień laby bo najnormalniej w świecie....padłam. A teraz zbieram siły aby przygotować przyjęcie i dom na dość ważne rodzinne wydarzenie jakim jest komunia mojego dziecka. Dużo przygotowań i nauki ma córcia. A ja, no cóż chciałabym jeszcze z kilkoma sprawami zdążyć nim przyjadą goście. A w międzyczasie takie drobiazgi zakupowe zdziałałam. Akurat na ten dość wydatkowy czas ;-) popatrzcie sami
Niby, taka torba, żaden szał. Zszyć z trzech stron, dodać uszy i gotowe. Też tak myślałam puki za szycie się nie zabrałam. Do tego wszywałam podszewkę. Można w tych siatach nosić ciężary i będą trzymały.
Miłego wieczoru. Gocha
Niby, taka torba, żaden szał. Zszyć z trzech stron, dodać uszy i gotowe. Też tak myślałam puki za szycie się nie zabrałam. Do tego wszywałam podszewkę. Można w tych siatach nosić ciężary i będą trzymały.
Miłego wieczoru. Gocha
niedziela, 5 kwietnia 2015
Świątecznie
Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych świąt.
Niech to będzie czas odpoczynku, zwolnienia pędu,
czas dla rodziny i spotkań z bliskim. Wszystkiego dobrego. Gocha
Dla mnie będzie to na pewno czas spędzony z moimi najbliższymi, w gronie rodziny. Mam zamiar spędzić go na kanapie, przytulać się do mężusia, jeść, pić i tylko troszeczkę spacerów zażywać. Po prostu nie chce mi się. Nie będę podążać za eko i fit trendami. Spracowana jestem i ruszać mi się nie chce. Modlę się o dużo deszczu co skutecznie uniemożliwiłoby mi wychodzenie z domu, a w końcu roślinkom potrzeba wody, no nie? Niech będzie z obopólną korzyścią :-))))))
Mam pięknie uprzątnięte mieszkanie, wszystkie kurze jajeczne poszły precz. Zdążyłam zrobić wielkanocne dekoracje, upiec świąteczne ciasta, żur mi chyba tylko wyszedł mało polski, choć smakował. I już nic a nic nie muszę. Leże, pachne i nic nie robie.
Miłego świętowania. Niech każdy ma takie święta o jakich marzy. Buziaki :-)
![]() |
| Klatka z okna zeszła na parapet i tymczasowo zamieszkał w niej mech ze świecą i brzozowym mini wiankiem |
![]() |
| Jaja ażurowe nadal są dla mnie naj naj. Tu choć może tego nie widać w wersji srebrzonej. Baranki z kiermaszowej wymianki a kurka odmalowana przez moja córcie na biało |
![]() |
| Wieniec z mchu i potłuczonych wydmuszek, szkoda mi było je wyrzucić a wieńcu uszkodzeń aż tak nie widać :-) |
![]() |
| A ten piękny bukiet na niedawne urodziny dostałam od męża i cieszy moje zmęczone ślepia :-) |
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















































